- Starannie oczyszczaj twarz z makijażu i kurzu – zaniedbania mogą być przyczyną przedwczesnych zmarszczek. Do mycia stosuj delikatne żele, pianki lub płyny micelarne.
- Dwa lub trzy razy w miesiącu zrób peeling - taki zabieg ładnie odświeży skórę.
- Kup krem nawilżający do cery normalnej, najlepiej z zawartością kwasu hialuronowego.
- Latem stosuj na dzień krem z filtrem SPF 15, a twoja skóra długo będzie gładka i pozbawiona posłonecznych przebarwień.
- Jeśli przebywasz w klimatyzowanych pomieszczeniach, raz w tygodniu stosuj maseczkę nawilżającą. Gdy nie masz takiego preparatu, nałóż grubą warstwę kremu, a po kwadransie zbierz niewchłonięte resztki wacikiem zwilżonym w toniku.
niedziela, 30 sierpnia 2015
Jak dbać o cerę normalną?
Jak dbać o cerę suchą?
- Do mycia stosuj przegotowaną wodę, mleczko kosmetyczne, olejek do demakijażu albo płyn micelarny.
- Na dzień kup intensywnie nawilżający krem z olejkiem jojoba lub arganowym, na noc zaś odżywczy, bogaty w witaminy A i E i substancje kojące, np. alantoinę.
- Szorstki, podrażniony naskórek skutecznie wygładzi kuracja olejkami(migdałowym, arganowym, makadamia). Kilka kropli możesz nakładać pod codzienny krem.
- Inny pomysł to serum intensywnie nawilżające. Zawiera skoncentrowane składniki, które dostarczą spragnionej skórze wilgoci. Również nakładaj je pod krem.
- Raz lub dwa razy w tygodniu zafunduj spragnionej cerze maseczkę odżywczą, niewchłonięte resztki usuń wacikiem.
- Uczucie pieczenia złagodzisz wodą termalną w sprayu. Zawiera ona minerały, które zwalczą podrażnienia. Po chwili usuń resztki wilgoci chusteczką, gdyż parująca woda niepotrzebnie wysuszy cerę.
- Unikaj ostrego słońca i solarium.
- Stan cery poprawią suplementy w tabletkach z witaminami i substancjami, które zapobiegają wysuszeniu skóry, np. z kwasami tłuszczowymi omega-3 i omega-6.
HAUL ZAKUPOWY: ZALANDO + ZARA
Hej! Ostatnio troszkę zaszalałam i kupiłam dużo sukienek z Zalando. Dzisiaj chciałam Wam je pokazać. :) Zapraszam! :)
Najpierw chciałabym pokazać Wam moje ubrania z Zary. I od razu z góry Was przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety nie miałam możliwości zrobienia w tym momencie lepszych. Jeszcze nie robiłam sobie zdjęć w tych ubraniach, dlatego stylizacje pojawią się później.
Zapraszam do oglądania i komentowania. :)
Najpierw chciałabym pokazać Wam moje ubrania z Zary. I od razu z góry Was przepraszam za jakość zdjęć, ale niestety nie miałam możliwości zrobienia w tym momencie lepszych. Jeszcze nie robiłam sobie zdjęć w tych ubraniach, dlatego stylizacje pojawią się później.
Zapraszam do oglądania i komentowania. :)
Tę sukienkę kupiłam w sklepie stacjonarnym. Widziałam ja wcześniej w internecie, ale wydawało mi się, że źle będzie się układać pod szyją. Jednak gdy ją przymierzyłam w sklepie,musiałam ją koniecznie wziąć. Nie była tania, bo kosztowała prawie 200 zł. Jednakże w zarze zawsze ubrania są bardzo dobrej jakości i przynajmniej mam pewnosci, że posłużą mi przez kilka sezonów.
Tak się prezentuje na modelce, niebawem moja stylizacja z tą sukienką.
U mnie rozmiar S, tak, jak na tej modelce.
Bardzo fajna, letnia sukienka. Wprawdzie materiał nie jest za cienki, ale ja ją nosiłam nawet jak było powyżej 30 stopni. Kupiłam ją na wyprzedaży, zapłaciłam w zarze 79 zł, a teraz przecena jest jeszcze większa bo można ją nabyć już za 39 zl. Myslę, ze zdecydowanie warto. Polecam! Ja kupiłam rozmiar S. Jest obcisła, ale nie mogłaby być większa, bo nawet przy rozmiarze S ramiączka lekko mi odstają.
tak się prezentuje na modelce
Taka bardzo ładna czerwona sukienka, która kosztowała mnie prawie 200 zł, jest ona z nowej kolekcji. Jestem zadowolona z zakupu. U mnie rozmiar S.
Tak wygląda na modelce
Takie fajne, czarne rurki. Ja kupiłam rozmiar 38, jest troszkę za duże. Nie wiem kto szyje te wszystkie spodnie, bo nie wiem jak Wy, ale ja zawsze tak mam, że jaki rozmiar bym nie kupiła, to w pasie będzie za wielki... No, ale 38 najlepiej mi się układa biorąc pod uwagę nogi itd. Mam nadzieję, że się za bardzo nie rozciągną, mam jedne dżinsy z Dorothy Perkins, których rozmiar 38, a moge je zdjąć i założyć bez odpinania guzika.
Spodnie kosztowały 139 zł.
Tak się prezentują na modelce
Z Zary kupiłam jeszcze fajną spódniczkę z a'la skóry. Niestety nie udało mi się zrobić jej zdjęcia, dlatego po prostu pokaże Wam, jak ona wygląda w sklepie, na modelce.
Kosztowała ona 119 zł.
Mam problem odnośnie ładnej bluzki do niej, bo najlepiej by bylo włożyć coś do środka. Może polecicie jakąś fajną bluzkę, najlepiej ze sklepu internetowego?
Bedę wdzięczna, jak napiszecie propozycje w komentarzach.
Teraz przejdźmy do dwóch, ostatnich sukienek, które zamówiłam poprzez Zalando.
Bardzo fajna, kolorowa sukienka. Wygląda bardzo ładnie szczególnie z czarnym żakietem. Bardzo mi się podoba. Zapłaciłam za nią 159 zł, rozmiar 36.
Tak wygląda na modelce

I ostatnia moja zdobycz, śliczna bananowa sukienka. Jest ona z Dorothy Perkins. Kupiłam ją na wyprzedaży, zapłaciłam tylko 79 zł. Rozmiar jak zwykle 36. Teraz sukienka jest trochę droższa, bo kosztuje 90 zł, ale myślę, że warto.
Tak wygląda na modelce

W najbliższym czasie nagram na youtube HAUL z tych zakupów i Wam go udostępnię. Dodam także stylizacje, więc mam nadzieję, że Was zaciekawi.
Macie jakieś ulubione internetowe sklepy? Jeśli tak, to piszcie, z chęcią przejrze ofertę sklepów i może coś "upoluję". ;)
sobota, 29 sierpnia 2015
Jak dbać o cerę mieszaną?
- Twarz myj płynem micelarnym albo delikatnym żelem.
- Strefę T przecieraj tonikiem matującym
- do nawilżania stosuj lekkie kremy (np. z gliceryną, kwasem hialuronowym, wyciągami roślinnymi)
- Policzki i skronie wymagają intensywnej pielęgnacji, smaruj je kremem do cery suchej
- Raz w tygodniu na strefę T nałóż maseczkę oczyszczającą.
- Na nos i czoło z zaskórniakami naklejaj specjalne plasterki.
- Wypryski wysuszaj maścią cynkową albo olejkiem z drzewa herbacianego.
Jak schować wypukły brzuch?
Cześć! Dzisiaj chciałabym zwrócić się szczególnie do tych osób, co mają problem z wypukłym brzuchem. Ja takiego problemu nie mam, ale mam nadzieję, że te rady się przydadzą. Miłej lektury!
Najprościej - założyć korygującą bieliznę
Kupcie figi korygujące, które z reguły są wysokie i sięgają nawet do dalii. Z przodu mają specjalnie wszytą wstawkę spłaszczającą wypukły brzuch. Gwarantuję Wam, że ta bielizna Wam pomoże. Oczywiście nie zdziała cudów i nie odejmie 10 km, ale zdecydowanie lepiej będziecie wyglądać, jeśli macie problem z wypukłym brzuchem. Korygująca bielizna jest teraz taka ładna, więc nie musicie się martwić o wygląd. Wprawdzie bielizny nie widać pod ubraniem, ale milej zakłada się coś, co nam się podoba. I modna - wystarczy przejrzeć oferty firm np. Triumf czy Gatta.
Daj strojom trochę luzu
Będąc na zakupach nie patrz na dopasowane ciuchy, one tylko jeszcze bardziej uwypuklą Twój problem, czyli wypukły brzuch. Lepsze będą bluzki i sukienki odcinane pod biustem, o prostym kroju, a także oversize.
Nie wkładaj bluzek do środka
Wtedy powstaje dodatkowe wybrzuszenie materiału dodające centymetrów w tym miejscu. Lepiej puść je na zewnątrz i... problem z głowy!
Nie noś pasków
Przyciągają one wzrok do miejsca, które ty przecież chciałabyś ukryć. Lepiej postawić na fajny naszyjnik - odciągnie on skutecznie uwagę od wypukłego brzucha.
Załóż buty na obcasie
One sprawiają, że zmienia się postawa i brzuch lekko się naciąga. Dzieję się to dlatego, że mając na nogach obcasy, naturalnie wypychamy lekko biodra do przodu i prostujemy plecy.
piątek, 28 sierpnia 2015
Kruchy placek z truskawkami - PRZEPIS KROK PO KROKU
Składniki:
- 3/4 kostki masła
- żółtko
- 2 łyżki kwaśnej śmietany
- 2 łyżki cukru
- 2 szklanki mąki pszennej
- łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 torebki cukru waniliowego
- łyżka ajerkoniaku
- 25 dag serka mascarpone
- 2 jajka
- cukier puder migdałowy
- 25 dag truskawek
- 2 łyżki płatków migdałowych
- Masło pokrojone w kostkę dodaj do dwóch rodzajów przesianej mąki, dosyp cukier i siekaj nożem, aż powstaną grudki.
- Dodaj śmietanę i żółtko, zagnieć ciasto.
- Ciastem na placek z truskawkami wylep dno i brzegi natłuszczonej formy.
- Spód ponakłuwaj. Piecz ok. 30 min (na złoto) w temp. 200 st. Ostudź.
- Żółtka jajek utrzyj z cukrem waniliowym na jasny krem.
- Ucierając, dokładaj po łyżeczce mascarpone, dodaj ajerkoniak.
- Na koniec masę połącz ze sztywna pianą z białek.
- Krem wyłóż na ciasto, wyrównaj. Przykryj połówkami truskawek.
- Posyp migdałami uprażonymi na patelni bez tłuszczu.
- Oprósz cukrem pudrem.
Jak jest na zawodach sportowych? Moja relacja z PŚ w Jakuszycach 2014
Cześć!
Jestem wielką fanką Justyny Kowalczyk, więc wszystko co z Nią związane nie jest mi obce. Zaczęło się w 2010 roku, po biegu na 10 km stylem dowolnym na IO, w którym "Justysia" zajęła 5. miejsce. Nie wiem, co się wtedy stało, bo jakoś nagle zaczęło mnie to interesować. Od tamtego pamiętnego biegu nie opuściłam ŻADNEGO występu Justyny Kowalczyk! Zainspirowała mnie do tego stopnia, że za rok zakupiłam narty biegowe (teraz posiadam dwie pary) oraz później nartorolki.
W 2014 roku postanowiłam pojechać na PŚ do Szklarskiej Poręby na Polanę Jakuszycką. Było super. Ale nie od początku było tak kolorowo. W noc poprzedzającą wyjazd byłam strasznie chora, bolał mnie brzuch, miałam 39 stopni gorączki, ledwo stałam na nogach. To był koszmar! A o 7:00 mieliśmy wyjechać... Moja mama sugerowała, że pojedziemy następnego dnia, może trochę mi przejdzie. Ale ja powiedziałam, że nie, że muszę zobaczyc i sprint i 10 km. Ok, pojechaliśmy na dworzec autobusowy do Sieradza. Wzięłam podwójną dawkę tabletek rozkurczowych i przeciwbólowych, troszkę przeszło... Po sześciu godzinach zajechaliśmy do urokliwej Szklarskiej Poręby. Śniegu było tam jak na lekarstwo, ulice były czarne, dachy również. W końcu po trzech kilometrach marszu dotarliśmy do miejsca noclegowego.
Nazajutrz już był sprint stylem dowolnym. Pojechaliśmy na niego oznakowanym autobusem Fisowskim. Było dużo ludzi, fajna atmosfera, wszyscy dzielili się wrażeniami. W końcu po 15 minutach dotarliśmy na Polanę. Nie uwierzycie, ale już przed Polaną było tyleee śniegu :D Ale w końcu w Jakuszycach panuje niezwykły mikroklimat, którego prożno szukać gdzie indziej w naszym kraju. Weszliśmy na trybuny, były one zbudowane z bardzo śliskiego materiału, więc o żadnych podskokach nie było mowy. Zrobiłam sobie zdjęcie z flagą, potem podeszła do mnie dziennikarka z RMF i zapytała o wrażenia. :) W sumie fajne takie doświadczenie. :) Na pierwszy dzień zawodów mieliśmy wykupiony sektor B, który nie jestem pewna, ale chyba kosztował około 70 zł. Było w sumie ok, ale denerwowali mnie ludzie,którzy non stop się przedzierali i mnie popychali. Po prostu to był bląd, że wybrałam ten sektor, bo dużo było chamskich ludzi. Przychodzili niektórzy tuż przed startem, a my 2 godziny przed, a w rezultacie my zostaliśmy przepchani na gorsze miejsce, mimo, że mieliśmy zajęte naprawdę super miejscówkę. No, ale cóż. Justyna Kowalczyk nie awansowała dalej, ale fajnie spisała się Sylwia Jaśkowiec, która była 4. Jeszcze przed startem, na rozgrzewce wzięła mikrofon od spikera i powiedziała kilka zdań do kibiców. Było to bardzo miłe.
Drugi dzień rywalizacji to 10 km "klasykiem". Tutaj wiedziałam, że Justyna Kowalczyk zwycięży i się nie pomyliłam. Wówczas mieliśmy już sektor A, zakupiony za 130 zł. Opłacało się wydać tyle pieniędzy, tym bardziej, ze pojechałam z mamą i bratem, więc troszkę drogawo nam wyszło. Jednak nie żałujemy. Zebrałam duzo autografów - od Pauliny Maciuszek i jej mamy, Apoloniusza Tajnera, Beni Piotrowskiej, oraz Claudii Nystad. No właśnie Claudię spotkałam już przy autobusach, zrobiłam sobie z nią zdjęcie i chwilkę porozmawiałam. Było fajnie :)
Ogólnie całe zawody oceniam na bardzo duży plus. Cieszę się, że tam pojechałam. Zdecydowanie kiedyś również odwiedzę narciarki biegowe na trasie, jeśli nie w Polsce, to gdzieś za granicami naszego kraju. PŚ 2014 podarował mi również piękne wspomnienia, które będą We mnie do końca życia. :)






PS: A Wy byliście kiedyś na zawodach sportowych? Piszcie w kom.
Jestem wielką fanką Justyny Kowalczyk, więc wszystko co z Nią związane nie jest mi obce. Zaczęło się w 2010 roku, po biegu na 10 km stylem dowolnym na IO, w którym "Justysia" zajęła 5. miejsce. Nie wiem, co się wtedy stało, bo jakoś nagle zaczęło mnie to interesować. Od tamtego pamiętnego biegu nie opuściłam ŻADNEGO występu Justyny Kowalczyk! Zainspirowała mnie do tego stopnia, że za rok zakupiłam narty biegowe (teraz posiadam dwie pary) oraz później nartorolki.
W 2014 roku postanowiłam pojechać na PŚ do Szklarskiej Poręby na Polanę Jakuszycką. Było super. Ale nie od początku było tak kolorowo. W noc poprzedzającą wyjazd byłam strasznie chora, bolał mnie brzuch, miałam 39 stopni gorączki, ledwo stałam na nogach. To był koszmar! A o 7:00 mieliśmy wyjechać... Moja mama sugerowała, że pojedziemy następnego dnia, może trochę mi przejdzie. Ale ja powiedziałam, że nie, że muszę zobaczyc i sprint i 10 km. Ok, pojechaliśmy na dworzec autobusowy do Sieradza. Wzięłam podwójną dawkę tabletek rozkurczowych i przeciwbólowych, troszkę przeszło... Po sześciu godzinach zajechaliśmy do urokliwej Szklarskiej Poręby. Śniegu było tam jak na lekarstwo, ulice były czarne, dachy również. W końcu po trzech kilometrach marszu dotarliśmy do miejsca noclegowego.
Nazajutrz już był sprint stylem dowolnym. Pojechaliśmy na niego oznakowanym autobusem Fisowskim. Było dużo ludzi, fajna atmosfera, wszyscy dzielili się wrażeniami. W końcu po 15 minutach dotarliśmy na Polanę. Nie uwierzycie, ale już przed Polaną było tyleee śniegu :D Ale w końcu w Jakuszycach panuje niezwykły mikroklimat, którego prożno szukać gdzie indziej w naszym kraju. Weszliśmy na trybuny, były one zbudowane z bardzo śliskiego materiału, więc o żadnych podskokach nie było mowy. Zrobiłam sobie zdjęcie z flagą, potem podeszła do mnie dziennikarka z RMF i zapytała o wrażenia. :) W sumie fajne takie doświadczenie. :) Na pierwszy dzień zawodów mieliśmy wykupiony sektor B, który nie jestem pewna, ale chyba kosztował około 70 zł. Było w sumie ok, ale denerwowali mnie ludzie,którzy non stop się przedzierali i mnie popychali. Po prostu to był bląd, że wybrałam ten sektor, bo dużo było chamskich ludzi. Przychodzili niektórzy tuż przed startem, a my 2 godziny przed, a w rezultacie my zostaliśmy przepchani na gorsze miejsce, mimo, że mieliśmy zajęte naprawdę super miejscówkę. No, ale cóż. Justyna Kowalczyk nie awansowała dalej, ale fajnie spisała się Sylwia Jaśkowiec, która była 4. Jeszcze przed startem, na rozgrzewce wzięła mikrofon od spikera i powiedziała kilka zdań do kibiców. Było to bardzo miłe.
Drugi dzień rywalizacji to 10 km "klasykiem". Tutaj wiedziałam, że Justyna Kowalczyk zwycięży i się nie pomyliłam. Wówczas mieliśmy już sektor A, zakupiony za 130 zł. Opłacało się wydać tyle pieniędzy, tym bardziej, ze pojechałam z mamą i bratem, więc troszkę drogawo nam wyszło. Jednak nie żałujemy. Zebrałam duzo autografów - od Pauliny Maciuszek i jej mamy, Apoloniusza Tajnera, Beni Piotrowskiej, oraz Claudii Nystad. No właśnie Claudię spotkałam już przy autobusach, zrobiłam sobie z nią zdjęcie i chwilkę porozmawiałam. Było fajnie :)
Ogólnie całe zawody oceniam na bardzo duży plus. Cieszę się, że tam pojechałam. Zdecydowanie kiedyś również odwiedzę narciarki biegowe na trasie, jeśli nie w Polsce, to gdzieś za granicami naszego kraju. PŚ 2014 podarował mi również piękne wspomnienia, które będą We mnie do końca życia. :)






PS: A Wy byliście kiedyś na zawodach sportowych? Piszcie w kom.
Top 5: Jak dbać o miłość mimo braku czasu
Mądrze wykorzystujcie współczesną technikę
Na wysłanie krótkiego sms-a, na pewno wystarczy Ci czasu, nawet jeśli pracujesz, studiujesz czy sprzątasz mieszkanie. Jeśli znajdziecie więcej wolnego czasu możecie też zadzwonić czy porozmawiać przez Skype'a. To bardzo ważne, w poważnym związku polecam Skype'a, ponieważ zobaczycie się, porozmawiacie "prawie na żywo". Ważne byście robili to dosyć często, ponieważ jest to pewnego rodzaju sygnał, że zależy Wam na waszej drugiej połówce.
Pamiętajcie o czułych gestach
W związku bardzo ważne jest, by okazywać sobie uczucia. Jak to wygląda? Pocałunek na dobranoc, na pożegnanie, wspólny spacer po parku trzymając sie za ręce, przytulanie się itd. Może wydawać się, że to tylko drobiazgi, ale właśnie te stosunkowo "mało istotne sprawy" moga zaważyć na waszej miłości. Okazujcie uczucia jak najczęściej, nawet gdy nie macie za dużo czasu. Pocałunek, przytulenie nie wymaga zbyt wiele wysiłku.
Róbcie coś razem
Starajcie się robić jak najwięcej rzeczy razem. Możecie przygotować wspólnie kolacje, pójść na spacer, posprzątać, obejrzeć film, wyjechać na wakacje i wiele innych czynności. Dzięki wykonywaniu wszystkiego razem zdecydowanie zbliżycie się do siebie i jeszcze bardziej pokochacie oraz zbudujecie niezbędny fundament do rozkwitania miłości.
TOP5: Jak być dobrą przyjaciółką?
Przyjaźń jest bardzo ważnym elementem każdego z nas. Co robić zatem, aby być dobrą przyjaciółką? Poniżej znajdziecie wypunktowane rady.
Pomagaj w trudnych chwilach!
- Prawdziwa przyjaciółka nie powinna czekać aż dostanie od Ciebie jakiś sygnał, że coś jest nie tak. Powinna sama to zauważyć i wyciągnąć do Ciebie pomocną rękę.Jeżeli Twoja przyjaciółka szuka idealnego płaszcza czy bluzki, to wybierz się z Nią na zakupy i pomóż coś wybrać. Na pewno będzie Ci dozgonnie wdzięczna, że poświęcasz swój cenny czas na jej zakupy itp.Jeżeli Twoja przyjaciółka ma problemy w pracy, w szkole czy nie układa Jej się z ukochanym, postaraj się powiedzieć dobre słowo. Pociesz ją, przytul, poradź - to będzie dla Niej bezcenne w tak trudnym momencie.Jeżeli nie masz czasu, bo musisz pojechać do miasta, pouczyć się czy zrobić coś w domu, postaraj się znaleźć chociaż kilka minut wolnego czasu. Pojedź do koleżanki, zadzwoń, porozmawiajcie. Oddana przyjaciółka powinna mieć czas nawet w nocy, o każdej porze.Ważne jest, abyś nie okazywała irytacji, znudzenia czy innych negatywnych odczuć. Daj przyjaciółce to co najważniejsze, czyli zrozumienie.
- Jeżeli zrobisz coś dobrego dla Waszej przyjaźni, nie powinnaś oczekiwać, czegoś w zamian. Jeżeli takie jest Twoje podejście, to na pewno nie jesteście prawdziwymi przyjaciółkami. Jeśli się pokłócicie nie powinnaś oczekiwać, żeby przyjaciółka się odwdzięczyła czy też "zwróciła" Twoją pomoc.
Ciesz się Jej szczęściem
- Nie powinnaś zazdrościć Twojej przyjaciółce, kiedy ta dostanie dobrą ocenę, dostanie prace czy się zakocha. Powinnaś cieszyć się razem z nią. Gratulować, ale ważne, by szczerze.Kiedy córka czy syn przyjaciółki dostaje dobre oceny, a Twoje dzieci nie radzą sobie w nauce, nie powinnaś robić z tego powodu problemów. Powinnaś cieszyć się, gratulować, pochwalać dzieci koleżanki, kiedy dobrze zdadzą egzamin gimnazjalny, czy świetnie wypadną na egzaminie dojrzałości.
- Nie powinnaś też zazdrościć przyjaciółce wyjazdu na fajne wakacje. Jeśli pojedzie ona do Włoch czy w inne miejsce znajdujące się poza granicami naszego kraju, powinnaś cieszyć się. Być moze też masz ochotę na taki ekskluzywny wyjazd, ale nie powinnaś okazywać zazdrości.
Bywaj krytyczna, ale nie złośliwa
- Nie możesz pouczać Twojej przyjaciółki, nie krytykować jej życiowych wyborów, a zawsze, ale to zawsze ją wspierać.Oczywiście nie wszystko musi być takie kolorowe, jeśli uważasz, że nie najlepiej wygląda w danym ubiorze, ma nietrafioną fryzurę czy też robi coś źle..., możesz jej to wyznać, ale istotne jest to, aby zwrócić Jej uwagę w bardzo delikatny sposób. Nie możesz na nią "napaść", wykrzyczeć jej nieprawidłowości itd. Zamiast powiedzieć "Beznadziejnie wyglądasz w tej nowej bluzce", możesz powiedzieć "Lepiej byłoby gdyby bluzka była dłuższa". Brzmi lepiej, prawda?
Pozwól Jej się wygadać
- Ważne w przyjaźni jest to, aby jedna osoba nie mówiła wyłącznie o sobie. Nie możesz być egoistką. Interesujesz się życiem przyjaciółki, a gdy ona ma problem, postaraj się wysłuchać i zrozumieć.Nie mądrz się, nie mów, że Ty byś lepiej zrobiła, ale po prostu powiedz dobre słowo, przytul ją i pociesz, że na pewno będzie lepiej. To tylko słowa, ale od osoby godnej zaufania są bardzo dużym lekarstwem.
PS: A Wy macie dobrą przyjaciółkę?
Jak prawidłowo biegać?
Bieganie to jedna z najpopularniejszych form naszej aktywności na świeżym powietrzu. Oczywiście jest ona bardzo zdrowa, ale tylko wtedy gdy wszystko robimy tak jak trzeba. Bieganie ma wiele zalet: odstresujemy się, wzmocnimy serce, dotlenimy organizm, zachowamy dobrą formę oraz schudniemy.
Gdzie i kiedy?
Najlepszym miejscem do uprawiania bieganie będzie dla Waszych nóg, ale nie tylko las czy też park. Bowiem w lesie podłoże jest miękkie, dzięki czemu nasze stawy nie będą mocno obciążone, więc na pewno będziecie mieli mniejsze zakwasy. Możesz biegać kiedy chcesz, ale jeśli Twoim celem jest utrata kilku kilogramów, najlepiej wybierz się na przebieżkę rano, jeszcze przed śniadaniem. Wtedy właśnie najwięcej stracicie kilo kalorii, tym samym spalicie tłuszcz. Przed rozpoczęciem Waszego treningu koniecznie zróbcie rozgrzewkę, ona pozwoli Wam uniknąć możliwych urazów.
Odpowiedni strój
Do biegania tak naprawdę potrzebujesz zaopatrzyć się jedynie w bardzo dobre buty. Najlepiej wybierz się do dobrego sklepu sportowego, gdzie obsługa na pewno Ci doradzi, która para będzie spisywała się najlepiej. Na butach nie warto oszczędzać, bo potem będziemy mieli problemy - stopy będą Was bolały czy będą obtarte.
Ubranie powinno być wygodne, nie za zimne i nie za ciepłe. Gdy jest chłodno powinieneś założyć czapkę na głowę, natomiast gdy świeci ostre słońce najlepiej założyć czapkę z daszkiem.
Dobra pozycja
Ważne jest, aby tułów był prosty - postaraj się napinać mięśnie brzucha tak, żeby wzmacniały kręgosłup. Ręce natomiast powinny być zgięte pod kątem prostym i poruszać się w rytm kroków. Absolutnie nie możecie patrzeć w dół - na buty, starajcie się spoglądać przed siebie. Powietrze wciągajcie nosem, a nie ustami.
Zacznij powoli
Ważne jest, aby nie szarżować tempa na początku treningów. Zanim rozpoczniesz poważne bieganie, pomyśl o dłuższych spacerach, marszach czy krótkich przebieżkach. To na pewno spowoduje, że Wasza wydolność i wytrzymałość będzie większa. Kiedy zaczniesz już biegać, to biegnij przez 3-5 minut, a potem zrób sobie kilka minut przerwy, i znowu biegnij itd. Działaj metodą małych kroków, nie podnoś sobie za wysokiej poprzeczki, bo to może źle się skończyć.
Domowe lody - KROK PO KROKU
Składniki:
- szklanka mleka
- szklanka kremówki
- 6 żółtek
- 1/2 szklanki cukru
- pół laski wanilii
- tabliczka czekolady lub owoce
Jak przyrządzić?
- Do rondelka wlej szklankę mleka i szklankę kremówki, zagotuj.
- 6 żółtek ubij z 0,5 szklanki cukru. Mieszając, przelej do letniego mleka.
- Gotuj, mieszając, około 10 minut, aż masa zgęstnieje.
- Do masy dodaj miąższ wyskrobany z przekrojonej na pół całej laski wanilii
- Krem przestudź, przelej do wysokiego naczynia i wstaw do zamrażalnika na 3 godz.
- Wyjmij i zmiksuj.
- Wstaw ponownie do zamrażalnika na 30 min.
- Miksowanie powtórz 4-5 razy.
- Gotowe lody nabieraj łyżką maczaną w gorącej wodzie.
- Ułóż w pucharku, przybierz ulubionymi owocami.
PS: Jeśli chcecie lody czekoladowe, to dodajcie do masy roztopioną czekoladę (całą tabliczkę, a żółtka ubij wtedy z 1/4 szklanki cukru), natomiast jeśli masz ochotę na lody truskawkowe, to dodaj do masy zmiksowane truskawki oraz łyżeczkę soku z cytryny.
ANKIETA
Jakie lody lubisz najbardziej?
a) Waniliowe lub śmietankowe
b) Czekoladowe
c) Owocowe
d) Sorbety
e) Nieco bardziej nietypowe - np. kawowe, miętowe
Dieta jagodowa! 3 kg w 10 dni!
Jagody to pyszne owoce, ale warto je spożywać nie tylko z powodu na smak, ale przede wszystkim są polecane Paniom, które chcą schudnąć. Bowiem jagody przyspieszają utratę wagi!
Jedz jagody każdego dnia!
Jagody są owocami sezonowymi, więc za długo nie możecie ich pojeść. Jednak kiedy już dojrzeją warto korzystać z ich właściwości. Najlepiej smakują oczywiście świeże zerwane z krzaczka, ale możecie również je ugotować, upiec czy też udusić. Aby osiągnąć pożądany efekt oczywiście nie dodawaj do jagód cukru.
Zaplanuj dietę na 10 dni!
Jeżeli niemal każdy posiłek, będzie zawierał jagody efekt zobaczysz już po kilku dniach. Jedz jagody na śniadanie, obiad i kolacje. Przesada? Myślisz, że Ci się znudzą? Nie sądzę. Możesz je przygotować na wszelkie sposoby. Jedz jagodowe koktajle, naleśniki z jagodami, z plackami, w sałatce czy z musli.
Unikaj tłuszczu
Tłuszcz jest bardzo kaloryczny i jeśli zależy Ci na straceniu wagi, musisz unikać go jak ognia. Jedz chude mięso, a najlepiej by było one drobiowe. Nie przesadzaj też z używaniem oliwy i oleju, bo to też nie wpływa na chudnięcie.
Pij dużo wody!
Picie wody przyspiesza metabolizm i oczyszczanie organizmu oraz na pewno wspomoże działanie jagód. Dzięki piciu wody unikniesz odwodnienia organizmu.
Co sądzicie o tej diecie?
6 skutecznych trików na walkę z podjadaniem
Aby dieta przyniosła wymierny efekt musicie nauczyć się zwalczać zachcianki związane z jedzeniem słodyczy. Oto triki, które pomogą Ci poradzić sobie z apetytem na słodkości...
Trik nr 1. - Jedz co 3-4 godziny
Dzięki temu nie doprowadzisz do dużych wahań glukozy we krwi, a tym samym twoja ochota na słodycze będzie znacznie mniejsza.
Trik nr 2 - Ciepła, ale słaba herbata między posiłkami
Pomogą one Ci wypełnić żołądek, przez co będziesz miała mniejszą ochotę na podjadanie między posiłkami.
Trik nr 3 - Nie kupuj nic słodkiego!
Jeśli zawsze będziesz mieć je w zasięgu ręki, nie uda Ci się od nich odzwyczaić. Każda próba pójdzie na marne!
Trik nr 4 - Słodkość dla Cb. to np. serek z owocami
Trik nr 5 - W ostateczności małe lody lub sorbet
Wyjdź do kawiarni. Świadomość, że za deser musisz zapłacić większą kwotę, niż w sklepie sprawi, że znacznie rzadziej będziesz po niego sięgać
Co warto zwiedzić w Kołobrzegu?
Pomorze Zachodnie to piaszczyste plaże, czyste jeziora i rzeki, liczne lasy oraz tysiące atrakcji na czystych kurortach.
Kołobrzeg to największe polskie uzdrowisko. Tym samym jeden z najchętniej odwiedzanych przez turystów nadbałtyckich kurortów. Coraz więcej ludzi przybywa tu drogą morską. Na wyspie solnej odnowiono Port jachtowy, powstała też nowa Marina z restauracją i miejscem, gdzie można odpocząć.
Na turystów otworzył się Port Rybacki z odnowionym nabrzeżem, gdzie można podglądać prace rybaków.
Kołobrzeg to latarnia morska, wyremontowane molo, a także ogólnodostępne źródło solankowe na Wyspie Solnej.
Dzięki wodzie solankowej powstał unikatowy przepis na ogórki kołobrzeskie, wpisanych na listę produktów tradycyjne pomorza zachodniego.
Do mniejszych nadmorskich miejscowości można też dojechać. I to nie byle czym.
Z Rewala kolejka jedzie do Pogorzelicy wzdłuż morza, przez między innymi Trzęsacz, gdzie atrakcja są ruiny kościoła z XIII wieku, położone na klifie.
Poniżej klifu są szerokie, piaszczyste plaże.
Często na Pomorzu Zachodnim powiewa niebieska flaga, mówiąca o tym, że jest czysto i bezpiecznie.
Moje NAJ w Kołobrzegu:
♥ Molo
♥ Katedra Wniebowzięcia NMP
♥ Ratusz
♥ Baszta prochowa
♥ Pomnik zaślubin Polski z morzem
♥ Latarnia morska
Jak się spakować na wakacje?
Kochani! Trwają wakacje, mam nadzieję, że są dla Was udane! Chciałabym dzisiejszy wpis poświęcić pakowaniu! Chyba mało kto lubi tę czynność, zapewne wolicie już być na miejscu i cieszyć się urokami urlopu. Ja też tak mam! :) Ale niestety, pakowanie urlopowiczów nie może ominąć. W związku z tym, postaram się wypunktować najważniejsze rzeczy. Mam nadzieję, że Wam się to przyda, miłej lektury życzę!
Zrób listę!
Myślę, że bardzo dobrym rozwiązaniem będzie lista! Zanim zabierzecie się za pakowanie ubrań w walizkę, warto spisać rzeczy, które na pewno Wam się przydadzą. Na przykład wyobrażacie sobie urlop bez suszarki do włosów lub ręczników? Ja sobie tego nie mogę wyobrazić. ;) Dlatego, aby zabrać wszystko, co niezbędne warto wziąć do ręki długopis, kartkę i napisać najpotrzebniejsze przedmioty. To nie zajmie Wam długo, a może ułatwić życie.
Ubrania na każdy dzień!
Warto przygotować sobie zestaw ubrań, które założyć 1. dnia, 2. i tak dalej. Trzeba też wziąć poprawkę, że możesz zmoknąć, ubrudzić się, wylać picie. Dlatego warto mieć dodatkowy zestaw. Na pewno musisz wziąć jakieś szorty, T-shirty, bluzki, bluzy (wieczory często są chłodne, zwłaszcza gdy jedziesz nad morze), koszule.. oraz oczywiście bieliznę. Warto wziąć płaszcz przeciwdeszczowy - parasolka nie będzie za bardzo praktyczna. Jeśli wybieracie się w góry, tym bardziej powinniście zaopatrzyć się w płaszcz - tam deszcze są na porządku dziennym. Rano możecie udać się na wyprawę, a w drodze powrotnej może Was "złapać" deszcz.
Kosmetyki
Wszystkie kosmetyki najlepiej umieść w jakiejś kosmetyczce. Jeżeli istnieje ryzyko, że coś może się wylać, spakuj do osobnej kieszonki. Miałaś kiedyś taką sytuację, że rozlał mi się szampon, czy bluzka pobrudziła tuszem. Naprawdę nic miłego i zamiast cieszyć się urlopem, musimy coś wykombinować, by pozbyć się brudu.
Jeśli chodzi o rozmiar np. szamponu, odżywki, pasty do zębów, to najlepiej zaopatrz się w małe opakowania. Takie na pewno znajdziesz w Rossmanie, lub innej drogerii. Będzie to najwygodniejsze i torba będzie o wiele lżejsza. ;)
Wakacje w Górach Izerskich!
Góry Izerskie są mojemu sercu bardzo bliskie! Są one położone w województwie dolnośląskim, leżą nie opodal Szklarskiej Poręby. Z tą miejscowością mam piękne wspomnienia i na pewno będę tam wracała co roku. Zaczęło się w 2014 roku, kiedy miałam przyjemność uczestniczyć w Pucharze Świata w biegach narciarskich. Justyna Kowalczyk jest moją ogromną idolką, czytam o niej wszystko w internecie, oglądam filmiki, sama biegam na nartach. Po tamtym czasie chętnie wracam. Ostatnio byłam rok temu na wakacjach. Było super, choć upał był niemiłosierny. Miałam w planach wejść na Śnieżkę, ale żar z nieba trochę mi to uniemożliwił. Dlatego postawiłam na niższe wzniesienia, jakim są Góry Izerskie.
Jestem miłośniczką gór. Uwielbiam chodzić na nordic walking, czy jeździć rowerem. Jeżeli jeszcze trafiłabym na osóbkę, która również to kocha byłabym szczęsliwa. Bo niestety jestem osamotniona w tej kwestii.
W "centrum" Izerskich Gór leży Świerardów-Zdrój. Kiedyś pierwsze co mi się z tą miejscowością kojarzyło, to zakręt śmierci, przez który trzeba przejechać, aby tam dotrzeć. Kiedyś myślałam, że w życiu przez niego nie przejadę, ale jednak się przełamałam. Autobus jechał bardzo wolno, bo zakręt jest na prawdę bardzo długi i taki ostry. Kiedy już dotarłam do Świerardowa odwiedziłam Czarci Młyn z XIX wieku, Zamek Czocha w Leśnej (oddalony o 20 km) oraz czeski Zamek Frydlant.
W Świerardowie warto wypożyczyć rowery: "normalne" lub górskie. W takiej formie ujrzyjcie najpiękniejsze fragmenty Gór Izerskich.
Pewnie duża ilość osób, które odwiedzają mój blog są pasjonatami morza! W sumie nie dziwię się, leżenie na plaży, leniuchowanie, takie życie lubi większość z nas! Jednak myślę, że Góry Izerskie to świetna alternatywa dla tych, którzy chcieliby znaleźć coś nowego. Po pierwsze, te Góry nie należą do jakiś wysokich, więc za bardzo się nie zmęczycie i nie musicie mieć świetnej kondycji, by przejść ich szlakami! A więc, porzućcie strój kąpielowy, załóżcie kapelusz na głowę, wygodne buty i letni strój i marsz w Góry! :) Powodzenia! Myślę, że zrobią na Was takie wrażenie, jak na mnie! :)
Jak znalezc czas na swoje hobby?!
Zapewne każdy z nas posiada hobby. Jeśli jeszcze nie znalazłeś swojego zainteresowania, namawiam Cię byś sobie jego poszukał! Myślę, że bez hobby życie byłoby smutne, szare... Ja sobie nie wyobrażam życia bez sportu. Według mnie, powinniśmy zagospodarować sobie tam czas, by przynajmniej kilka razy w tygodniu poświęcać naszej pasji troszkę czasu. Nie musi to być dużo, na przykład 30 minut dziennie i już życie będzie piękniejsze. :)
Jak już pisałam moim hobby jest sport. Ja jemu poświęcam dłuugie godziny, ale jest to związane również z tym, że chcę być Dziennikarką Sportową.
Jak już pisałam moim hobby jest sport. Ja jemu poświęcam dłuugie godziny, ale jest to związane również z tym, że chcę być Dziennikarką Sportową.
Jeśli tylko chcesz zawsze znajdziesz czas na realizację swoich marzeń! Jesteś w szkole, pracy, musisz ogarnąć dom? Nic nie szkodzi. Wystarczy, jak z tymi obowiązkami uporasz się wcześniej. Oczywiście szkoła czy praca ma swój harmonogram i nie da się tego przeskoczyć.
A więc do roboty i kreatywności wszystkim! :)
Witajcie przyszli maturzyści!
Cześć! Jak już pisałam w poprzednim poście jestem maturzystką.
Pisałam maturę (oprócz z tych obowiązkowych przedmiotów) z angielskiego i geografii (na poziomie rozszerzonym). Pewnie jesteście ciekawi, czy jestem zadowolona ze swoich wyników... Powiem szczerze, jestem średnio zadowolona. Oczywiście, jestem z siebie dumna, że zdałam. Ale fakt zdania, a osiągnięcia dobrych wyników, jest inną sprawą. Jednak z perspektywy czasu, myślę sobie, że dokonałam dużej sztuki. W końcu zdałam matematykę! JA?! Cieszyłam się, chyba jak nigdy w życiu! Poczułam się spełniona i nawet pojawił się problem "kurcze, jaka ja sukienkę założę, jak pójdę po odbiór świadectwa dojrzałości?". Nic nie miałam naszykowanego, bo naprawdę nie sądziłam, że zdam. Jedyną rzeczą, z której 'coś" wyniosłam, jeśli chodzi o matematykę, były korepetycje. Dlatego radość była wielka!
Jeśli chodzi o polski... Wydaje mi się, że wynik jest dosyć dobry, ale nie powalający. Uzyskałam 68%. Dlaczego? Ano dlatego, iż popełniłam błąd rzeczowy w wypracowaniu. Nie powiem nawet jaki to błąd, bo wstyd jak nie wiem. Pomyliłam autora, znaczy nie pomyliłam, bo świadomie na pewno tego nie napisałam. Zamknęłam drzwi, i po prostu, najzwyczajniej się popłakałam. Bo dotarło do mnie, co napisałam. Nie wiem, czemu tak się stało. Zapewne ze stresu. Na początku byłam tak sparaliżowana, że tekst na rozumienie wydawał mi sie bardzo trudny.. w efekcie wg moich obliczeń uzyskałam z niego około 75%. Dlatego, gdyby komisja nie odjęła mi punktów za głupi błąd rzeczowy, to miałabym na pewno powyżej 80%.
Jeśli chodzi o angielski, to wiedziałam, że z niego napiszę najlepiej. Uzyskałam 75%. To i dobrze, i słabo. Mam takiego pecha, jeśli chodzi o ten język. Na próbnych maturach, jak i na tej oficjalnej coś mi nie wychodziło. W szkole miałam 4 i 5, czytanki na podstawę miałam wszystkie dobrze, ale może już nie warto rozpamiętywać. Było i minęło! Ważne, że zdane! A, jak tak sobie myślę, to pewnie niejeden maturzysta chciałby mieć na świadectwie wynik 75%.
Jestem zadowolona, że zdałam dwa rozszerzenia. Co prawda ledwo zdałam, ale i tak się cieszę. Bo jednak na studia było o wiele łatwiej się dostać, bez rozszerzenia z geografii nie miałabym czego szukać na Dziennikarstwie.
2. Nie ulegajcie panice! Wielu z Was pewnie sobie myśli przed wejściem na salę "Boże, ja nic nie umiem!". (Tak było i ze mną. Ale mogę Wam powiedzieć, że nie warto tak się nakręcać. Przez to, przez 10 minut siedziałam i nie byłam w stanie skupić się nad żadnym zadaniem) Unikajcie tego.
3. Uważam, że jeśli powtarzanie materiału do ostatnich minut Was uspokoi, to możecie przynieść ze sobą książki. Ja powtarzałam z każdego przedmiotu do samego wejścia. Mnie to po prostu uspokajało i mniej się denerwowałam.
4. Jak boisz się ustnych matur (tak, jak ja), musisz nauczyć się na maksa. Musisz wiedzieć, że to umiesz. Pracowałeś na to cały rok, albo i dużej. Musisz mieć pewność siebie i staraj się nie zacinać na ustnym polskim. Opracuj wszystkie lektury, albo przynajmniej ich większość. Poćwicz troszkę zadania o języku i będzie dobrze! Ja wszystkie lektury miałam opanowane i dostałam 70%.
5. W trakcie matury z angielskiego staraj się być cały czas skoncentrowanym! Ja się strasznie zestresowałam, a dostałam 90%! Problemem był stres, były momenty, kiedy się zacięłam. W rozmowie wstępnej zamiast o urodzinach, mówiłam o śniadaniu! Co było efektem? Zdenerwowanie! Starajcie się tego unikać! Myślcie pozytywnie, choć wiem, że w takim momencie jest o to niezmiernie trudno!
Myślę, że te rady oraz moje doświadczenie w jakimś stopniu Wam pomogą! Piszcie, kiedy macie maturę! A może ten stres już za Wami? Jeśli tak, to gdzie idziecie na studia?
Pozdrawiam
JAK WYGLĄDAŁA MOJA MATURA?
Jeśli chodzi o polski... Wydaje mi się, że wynik jest dosyć dobry, ale nie powalający. Uzyskałam 68%. Dlaczego? Ano dlatego, iż popełniłam błąd rzeczowy w wypracowaniu. Nie powiem nawet jaki to błąd, bo wstyd jak nie wiem. Pomyliłam autora, znaczy nie pomyliłam, bo świadomie na pewno tego nie napisałam. Zamknęłam drzwi, i po prostu, najzwyczajniej się popłakałam. Bo dotarło do mnie, co napisałam. Nie wiem, czemu tak się stało. Zapewne ze stresu. Na początku byłam tak sparaliżowana, że tekst na rozumienie wydawał mi sie bardzo trudny.. w efekcie wg moich obliczeń uzyskałam z niego około 75%. Dlatego, gdyby komisja nie odjęła mi punktów za głupi błąd rzeczowy, to miałabym na pewno powyżej 80%.
Jeśli chodzi o angielski, to wiedziałam, że z niego napiszę najlepiej. Uzyskałam 75%. To i dobrze, i słabo. Mam takiego pecha, jeśli chodzi o ten język. Na próbnych maturach, jak i na tej oficjalnej coś mi nie wychodziło. W szkole miałam 4 i 5, czytanki na podstawę miałam wszystkie dobrze, ale może już nie warto rozpamiętywać. Było i minęło! Ważne, że zdane! A, jak tak sobie myślę, to pewnie niejeden maturzysta chciałby mieć na świadectwie wynik 75%.
Jestem zadowolona, że zdałam dwa rozszerzenia. Co prawda ledwo zdałam, ale i tak się cieszę. Bo jednak na studia było o wiele łatwiej się dostać, bez rozszerzenia z geografii nie miałabym czego szukać na Dziennikarstwie.
MOJE RADY DLA WAS:
1. Wierzcie w swoje siły! Nie stresujcie się, jeśli wiecie, że ten przedmiot jest Waszą mocną stroną!2. Nie ulegajcie panice! Wielu z Was pewnie sobie myśli przed wejściem na salę "Boże, ja nic nie umiem!". (Tak było i ze mną. Ale mogę Wam powiedzieć, że nie warto tak się nakręcać. Przez to, przez 10 minut siedziałam i nie byłam w stanie skupić się nad żadnym zadaniem) Unikajcie tego.
3. Uważam, że jeśli powtarzanie materiału do ostatnich minut Was uspokoi, to możecie przynieść ze sobą książki. Ja powtarzałam z każdego przedmiotu do samego wejścia. Mnie to po prostu uspokajało i mniej się denerwowałam.
4. Jak boisz się ustnych matur (tak, jak ja), musisz nauczyć się na maksa. Musisz wiedzieć, że to umiesz. Pracowałeś na to cały rok, albo i dużej. Musisz mieć pewność siebie i staraj się nie zacinać na ustnym polskim. Opracuj wszystkie lektury, albo przynajmniej ich większość. Poćwicz troszkę zadania o języku i będzie dobrze! Ja wszystkie lektury miałam opanowane i dostałam 70%.
5. W trakcie matury z angielskiego staraj się być cały czas skoncentrowanym! Ja się strasznie zestresowałam, a dostałam 90%! Problemem był stres, były momenty, kiedy się zacięłam. W rozmowie wstępnej zamiast o urodzinach, mówiłam o śniadaniu! Co było efektem? Zdenerwowanie! Starajcie się tego unikać! Myślcie pozytywnie, choć wiem, że w takim momencie jest o to niezmiernie trudno!
Myślę, że te rady oraz moje doświadczenie w jakimś stopniu Wam pomogą! Piszcie, kiedy macie maturę! A może ten stres już za Wami? Jeśli tak, to gdzie idziecie na studia?
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
































